"Zmaluj obrazek, a dostaniesz naklejkę!", "Za każdą przeczytaną książkę dam ci pięć złotych", "Jeśli wygrasz ten mecz, pojedziemy na wielkie lody". Brzmi znajomo?
Jako rodzice i opiekunowie podświadomie wierzymy, że nagrody to najlepsze paliwo dla rozwoju dziecka. Chcemy je zmotywować, docenić jego trud i pchnąć w stronę pasji.
Niestety, psychologia pokazuje, że systematyczne nagradzanie za to, co dziecko i tak robiło z własnej woli, niesie ze sobą potężne ryzyko. Zjawisko to nazywamy efektem nadmiernego uzasadnienia (overjustification effect). To paradoksalny mechanizm, w którym zewnętrzne bonusy niszczą wewnętrzną radość z robienia czegoś, co dotychczas było czystym hobby.
Eksperyment z flamastrami: Jak zepsuć czystą radość?
W 1973 roku psychologowie Mark Lepper, David Greene i Richard Nisbett przeprowadzili klasyczne badanie, które na zawsze zmieniło nasze spojrzenie na motywację. Obserwowali grupę przedszkolaków i wybrali te dzieci, które w czasie wolnym uwielbiały same z siebie rysować flamastrami.
Dzieci podzielono na trzy grupy:
- Grupa Oczekiwanej Nagrody:
Dzieciom powiedziano, że jeśli narysują obrazek, dostaną piękny dyplom ze złotą wstążką. - Grupa Niespodziewanej Nagrody:
Dzieci po prostu rysowały, a po skończeniu pracy niespodziewanie wręczono im taki sam dyplom. - Grupa Bez Nagrody:
Dzieci rysowały i nie otrzymały nic oprócz zwykłego podziękowania.
Prawdziwy test przyszedł kilka tygodni później, gdy badacze ponownie udostępnili dzieciom flamastry w czasie wolnym, nie obiecując już żadnych nagród. Efekt? Dzieci z grupy drugiej i trzeciej nadal chętnie rysowały. Natomiast dzieci, które wcześniej oczekiwały nagrody, straciły niemal całe zainteresowanie rysowaniem. Dlaczego? ⇓
Anatomia mechanizmu: Gdy "chcę" zamienia się w "muszę"
W psychologii wyróżniamy dwa rodzaje motywacji:
- Motywacja wewnętrzna:
Robisz coś, bo sprawia ci to przyjemność, pasjonuje Cię to, czujesz satysfakcję np. dziecko buduje z klocków LEGO, bo uwielbia proces tworzenia. - Motywacja zewnętrzna:
Robisz coś dla nagrody lub uniknięcia kary np. myjesz zęby, żeby nie dostać bury od rodzica, albo uczysz się dla oceny.
Efekt nadmiernego uzasadnienia zachodzi wtedy, gdy do silnej motywacji wewnętrznej rodzic dokłada silną motywację zewnętrzną. Mózg dziecka jest genialnym detektywem i natychmiast przepisuje powody swojego zachowania. Zaczyna myśleć: "Skoro dostaję za to pieniądze/naklejki/lody, to znaczy, że rysowanie lub gra w piłkę nie są fajne same w sobie. Robię to tylko dla nagrody".
W tym momencie czyste hobby zamienia się w pracę. A kiedy nagrody znikają, znika też jakikolwiek powód, by kontynuować daną czynność.
Pułapka, która uderza w dorosłe życie.
Jeżeli dziecko od najmłodszych lat przyzwyczaimy do zewnętrznego systemu transakcyjnego "zrób to, a dostaniesz tamto", ucierpi na tym jego psychika w dorosłym życiu. Dziecko traci zdolność słyszenia własnego głosu wewnętrznego. Przestaje wiedzieć, co naprawdę lubi robić, a jego poczucie wartości staje się całkowicie zależne od zewnętrznych braw, ocen szefa i lajków w mediach społecznościowych.
W ten sposób jako rodzice nieświadomie budujemy u dzieci sztywność myślenia i podatność na sterowanie przez innych. Co gorsza, ciągły nacisk na wyniki i nagrody może generować u najmłodszych silny niepokój. Jeśli zauważasz, że Twoje dziecko reaguje panicznym lękiem przed porażką i nieustannie zamartwia się swoimi wynikami w szkole czy na treningach, warto przeczytać nasz artykuł o tym, czym jest ciągłe zamartwianie się i jak rozpoznać lęk uogólniony (GAD). Przewlekły stres wywołany presją otoczenia potrafi bowiem przeobrazić się w kliniczne stany lękowe.
Jak chwalić i wspierać pasję bez niszczenia jej?
Czy to oznacza, że mamy całkowicie przestać chwalić i wspierać dzieci?
Absolutnie nie. Kluczem jest zmiana formy i momentu dawania nagród.
Oto 3 złote zasady zdrowej motywacji:
- Nagradzaj niespodziewanie.
Jeśli dziecko włożyło ogromny trud w przygotowanie do zawodów lub skończyło skomplikowany model z klocków, możesz zabrać je na pizzę. Zrób to jednak po fakcie, jako formę wspólnego świętowania, a nie jako warunek postawiony na początku: "Zrób to, to dostaniesz pizzę". - Chwal proces i wysiłek, a nie rezultat czy talent.
Zamiast mówić: "Jesteś genialnym malarzem, to najpiękniejszy obrazek na świecie", powiedz: "Widziałem, jak dużo czasu spędziłeś nad doborem tych kolorów. Bardzo podoba mi się, jak dokładnie to dopracowałeś". Skupienie na wysiłku buduje w dziecku tzw. nastawienie na rozwój. - Zamiast oceniać - wykaż ciekawość.
Najlepszą nagrodą dla dziecka jest autentyczna uwaga rodzica. Zamiast rzucać zdawkowe "ładnie" i wręczać czekoladę, usiądź obok i zapytaj: "Ojej, opowiedz mi, co dzieje się na tym rysunku?", "Co było najtrudniejsze w ułożeniu tej wieży?".